celem wstępu...

Próbowałem rozpuścić krzesło i właśnie wtedy zauważyłem, że nie widzę oka i nie słyszę ucha. Zrozumiałem wnet, o co chodzi. Stałem się kredą do tablicy. Ze wszystkich stron ścieram się dość równomiernie i mięknę na widok wody. Postanowiłem wyprowadzić jasność na spacer zapalając światło w pokoju. Od razu lepiej – pomyślałem, – ale jak zachęcić cegłę, skoro kamień jest przesadnie potłuczony? Spojrzałem przez ufederalnione okno na ogród i gałęzie drzew porośnięte wannami. Cóż za widok. Po prostu wspaniały. Moje rozmyślania przerwał dźwięk domofonu. Spojrzałem w kierunku furtki i aż zdrętwiałem. Znów odwiedził mnie jamnik z twarzą słonia. Będzie chciał wysiorbać kasę, ale ja się nie poddam. Celem wymasowania emocji krzaki truskawek nauczyłem śpiewać. Dzwonki frytkowe ukoiły moje nerwy, a zapętlenie czekolady przecięło filiżanką planetę na pół.

wyżej • Trade Mark - Wersal • RED CPN nagrywa we Wrocławiu • Starsi o dwadzieścia kilo... • AmetriA w NPP (pdf) • AmetriA na finiszu (pdf) • celem wstępu...

^

@Pniaq
 @webmaster