|
Jarek
Szlagowski
/LADY PANK/
W 1993 lub 1994 grałem
koncert z Oddziałem w amfiteatrze w Gorzowie Wlkp. Oprócz nas grało jeszcze
kilka kapel, między innymi Proletaryat. Wtedy po raz pierwszy usłyszałem
Piotrka "na żywo" i mimo postępującej sklerozy zapamiętałem
ten koncert do dzisiaj. Jest w Polsce mnóstwo bębniarzy, którzy mają świetną
technikę, jest sporo mających równierz znakomitą artykulację, ale tylko
kilku ma odpowiednią (moim zdaniem) DYNAMIKĘ, tak potrzebną w graniu muzyki
o nazwie ROCK! Jednym z niewielu, którzy mają te trzy zalety jest na pewno
Piotrek Pniak. Bardzo lubię mocne granie na bębnach ponieważ wtedy instrument
zaczyna naprawdę brzmieć. To co robi Piotrek to naprawdę BIG POWER.

Tomas
Roan, Sidney Polak
Drodzy Państwo uwaga! KOMANDOS...
Rzadko spotyka się tak energetycznych bębniarzy, do tego grających z
takim powerem! Piotr ma serce, i rękę do bębnów, wystarczy Mu pierwszy
lepszy zestaw, parę minut na strojenie, chwilę później Wydobywa potężne
brzmienie. Pojęcie "wbijanie gwoździ" tu naprawdę działa :) Poszukiwacz
nowych brzmień i instrumentów. Praca z Nim to czysta przyjemność...
Wojtek
Pilichowski
Choć
to nieprawdopodobne, to bardzo ciężko znaleźć perkusistę, który zagrałby
16 taktów (i więcej) dokładnie w taki sam sposób, takt po takcie. Piotrek
jest przedstawicielem gatunku "perkusista XXI wieku" - oprócz
niepodważalnego autorytetu muzycznego (time, artykulacja, klasa instrumentu)
poszukuje oryginalnych środków brzmieniowych - nie tylko przez dobór bębnów,
blach i pałek, ale również przez odnajdywanie środków nagrania i nagłośnienia
koncertowego swojego instrumentu. Tacy perkusiści jak on składają się
na katechizm, który powinni znać wszyscy wyznawcy nowoczesnej perkusji.

Falon
/PAIN/
Piotr Pniak to najlepszy
perkusista z jakim współpracowałem w mojej 17-letniej przygodzie z muzyką.
Kacper
/PROLETARYAT/
Dla
mnie Pniak to najlepszy bębniarz jakiego spotkałem na swojej drodze! Jego
granie jest inspiracją do tworzenia! Farta ma ten kto z nim gra!
Oley
/PROLETARYAT/
Ekspresja,
wulkan dynamiki, kwarcowa punktualność!

Ślimak
/ACID DRINKERS/
Pniaku to połączenie precyzji na poziomie Chada Smitha
z Red Hotów z potężnym ciosem w stylu Larsa Urlicha z
Metaliki
Sidney
Polak
Pniak to Terminator rocka - nawet jest podobny :) - dlatego gra w moim projekcie
DJ Alcoholique.
Poznałem go na początku lat '90 kiedy grał w Proletaryacia a ja w
T.LOVE.
Ostatnio chyba skumał
reggae i cała rodzina buja sie w rytmach rasta - ale to chyba za sprawą
dosypywanej do jego herbaty... Tak naprawdę jest zajebisty i cieszę się,
że mogę z nim grać.
Mały
/SWEAT NOISE/
Pniaka pamiętam z koncertów
Proletaryatu. - Potężne, profesjonalne uderzenie na dużym luzie. Takich
bębniarzy w Polsce brakuje.
Arek
/AMETRIA/
Piotrek to przede wszystkim w każdym calu profesjonalny perkusist.
Takich w naszym kraju jest bardzo mało. Tych, co grając czują w tym ogromną
pasję i miłość do muzyki. Jego gra to prawdziwe bicie serca.

Patrycja
Markowska
Rzadko się zdarza a by
perkusista był tak kreatywny. Na ogół perkusiści mało się udzielają, są
skupieni wyłącznie na swoim instrumencie. Piotrek ma fajne pomysły...
interesują go nie tylko bębny. Czuwa nad całością zespołu, robi aranżacje.
Na próbach zawsze była miła atmosfera. Gra rockowo, stylowo i nieasekuracyjnie.
Piotrek to połączenie profesjonalizmu i luzu. Gra z pasją.

Piotrek
Cugowski
/BRACIA
CUGOWSCY/
Z
Piotrkiem mamy przyjemność pracować od prawie pół roku... i mówię wam,
to zawodowiec! Pewny cios, artykulacja jak z karabinu i przy tym wszystkim
dużo muzyki. ...a zdawałoby się, że to tylko perkusja. Piotrek ma dużą
wiedzę jeśli chodzi o bębenki. Jest wykształconym muzykiem a to się chwali.
Zagraliśmy wspólnie około 40-tu koncertów i za każdym następnym jest coraz
lepszy wypier... Z całą odpowiedzialnością mówię, że można na nim polegać,
bo to świadomy i zdyscyplinowany perkusista.

Wojtek
Cugowski
/BRACIA
CUGOWSCY/
Piotrek
to jeden z najbardziej utalentowanych perkusistów w Polsce. Moja współpraca
z nim trwa od kwietnia tego roku. Jego zalety to przede wszystkim niemiłosiernie
głośnie granie (facet nie bierze jeńców), a także bardzo szybkie opanowywanie
materiału (dość obszernego w naszym przypadku). Praca z Piotrkiem, zarówno
na próbach jak i na scenie, jest łatwa i przyjemna. To po prostu zawodowiec.

Małgorzata
Ostrowska
Nie
znoszę nagłych zmian personalnych w kapeli, nawet krótkotrwałych zastępstw.
Cenię sobie natomiast ten dziwny język spojrzeń, gestów i muzyczne porozumienie,
które wypracowuje się po długim czasie grania w niezmienionym składzie.
Daje mi to swobodę własnej kreacji i improwizacji na scenie. Dlatego byłam
'chora' kiedy okazało się, że muszę zagrać 4 koncerty z 'nie moim' perkusistą.
Pierwsze 10 minut próby z Piotrem uspokoiło wszystkie moje obawy. Piotr
jest absolutnym profesjonalistą, świetnie przygotowanym muzycznie, o piorunującej
sile i precyzji uderzenia. Na scenie daje poczucie absolutnego bezpieczeństwa.
To właśnie lubię! A poza tym chodząca serdeczność, kultura i dowcip. Jednym
słowem było SUPER! Aż żal, że tak krótko! A może grać na dwie perkusje?
Piotrek
Niewiarowski
/menago - MAŁGORZATA OSTROWSKA/
Piotr jest nietypowym zjawiskiem na naszym rynku muzycznym: świetnie
gra, wyjątkowo profesjonalnie podchodzi do swoich obowiązków, a do tego
jest niezwykle sympatycznym i kulturalnym facetem.

Bolo
/MAŁGORZATA OSTROWSKA/
Granie
z nim to fajna zabawa. W jego bębnieniu jest to co każdy bębniarz mieć
powinien - potężne uderzenie i dokładność, a do tego wszystko się pięknie
buja.

Gawrol
/MAŁGORZATA OSTROWSKA/
W
niczym nie przypomina polskich sidemanów, którzy odwalają robotę bez stylu
i zaangażowania. Jest całkowicie autentyczny w tym co robi. Daje solidne
oparcie podczas koncertów. Pulsuje jak serce. Jako człowiek i jako muzyk
jest szczery.

Lezio
/bas - MAŁGORZATA
OSTROWSKA, PLUSH/
Piotra poznałem gdy na kilka koncertów zastąpił naszego stałego pałkera.
Spodziewałem się, że będzie równo, dynamicznie i z czadem ale nie myślałem,
że aż tak... Przyszedł, siadł za bębnami i zagrał kilkanaście utworów
tak, jakby grał je od dawna. Chociaż baliśmy się, że niektóre kawałki
trzeba będzie tłuc wielokrotnie. Nic podobnego - pełny profesjonalizm,
punktualność a poza tym fajna atmosfera. Pniak jaki jest każdy widzi!
Facet z jajami! I tak gra!

Mrówa
/bas - Sidney Polak/
Nienawidzę grać z bębniarzami, których trzeba „nieść”
przez cały koncert. Pniaka nie trzeba nosić.
|